sobota, 4 marca 2017

Aix galericulata na pomarańczowo oczywiście

Właśnie wróciłam z  wernisażu prac konkursowych i wystawowych "Pomarańczowo mi.." organizowanego przez Stowarzyszenie Polskiego Patchworku i Fiskars.
Jestem pełna emocji, radości, uśmiechnięta, wygadana, naładowana pozytywnymi emocjami! Dziękuję Wam za piękny czas!
Prace nagrodzone zrobiły na wszystkich ogromne wrażenie! Zapraszam do zapoznania się z wynikami konkursu i zdjęciami prac nagrodzonych  na stronie Stowarzyszenia: 
WYNIKI KONKURSU.

Wszystkim Autorkom prac gratuluję serdecznie bo stworzyłyście dzieła!
Ilość odcieni pomarańczowego, różnorodność stylów (artyzm, klasyka, modern), różnorodnść struktur - wszystko było. Będę smakować kolory jeszcze długo!

A ja? Ja też zgłosiłam swoją pracę. 
Na pewno znacie i widzieliście nie raz te kolorowe śliczności:
Mandarynki.
Właśnie te filigranowe, kolorowe cuda natury stały się dla mnie inspiracją do uszycia quiltu na konkurs.

Szycie go wymagało ode mnie podejścia do flying gees. A bardzo się do nich zraziłam wykonując pierwsze kroki w patchworku.
Teraz koncepcja była tak silna że przezwyciężyła niechęć i obawy. W sumie top szyłam kilka godzin.

Pikowanie to cała historia.
Sam projekt zajął mi dzień. Wykorzystałam do tego komputer, programy graficzne. I to było dobre! Bo pozwoliło mi spojrzeć na tę pracę z innej strony i wyznaczyć inne linie podziału niż gdy patrzyłam na samą pracę.
Pikowanie sprawiło mi bardzo dużo radości. Zarówno sama praca jak i uzyskiwany efekt.
I nawet mój mały Singer nie zbiesił się przy tej pracy a był najsłabszym ogniwem całego planu.

Tak powstały kaczki. Chociaż w konkursie nie zrobiły wrażenia na jury ani na głosujących to dla mnie nadal są top one!
Podczas wernisażu usłyszałam wiele bardzo miłych słów i tym razem skromna nie byłam. Pękałam z dumy :D 








Dane techniczne:
Rozmiar: 72 x 72 cm
Tkaniny: solidy polskie & Kona
Wypełnienie: poliester 180g/m2 z kiltowo.pl
Autor wzoru i pikowania & wykonanie: Aploch

17 komentarzy:

  1. Są śliczne! Przemyślane, dopracowane i perfekcyjnie wykończone lecące gęsi.
    Masz 100% prawo być dumna z siebie! Fajnie tak na wernisażu podładować patchworkowe akumulatory od innych zakręconych :) (od razu przypomniały mi się emocje z Zielonej).
    Świetnie wykorzystałaś negative space quilting :)
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam dokladnosc szycia, pikowania i oszczednosc motywow! Ja jestem sroka i u mnie musi byc nackane kolorami :)
    Obejrzalam wszystkie konkursowe prace, ja glosowalam na nagietka, bardzo mi do gustu przypadl.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się bardzo podobają:) I bardzo podoba mi się inspiracja: mandarynka, tez pomarańczowa, a nie tak oczywista jak pomarańcza. Szczególnie w takim piórkowym wydaniu :D. Szkoda, że nie zdążyłam na wernisaż :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna praca, ma w sobie dużo lekkości. Pewnie dlatego na jednym ze zdjęć widać, że gęsi z lekkością zrywają się do lotu :). Piękne pikowanki urzekają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu,piękna praca,co ja mówię przepiękna!!! jestem cała w ochach i achach - jesteś mistrzynią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli tym razem Flying Ducks, a właściwie Flying Ganders, bo to samce takie kolorowe. :-) Jest świetna. masz prawo pekac z dumy! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecież to dzieło sztuki Aniu!! Fantastyczna praca:-))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna praca. Jedna z moich faworytek, a konkurencja była duża. To pikowanie - coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam ,ez podpisów zdjęcia i byłam prawie pewna ,że one Twoje, te gęsi . Prostota, szyk i elegancja, do tego perfekcyjna precyzja i cudności pikowanie ! Wspaniale podkreśla ideę patchworku , a pomimo,że go dużo - nie przytłacza . ( Pamiętasz jak ćwiczyłaś groszki na zielonym ?? Ech...) Gratuluję Anulko , duma ma Cię rozpierać !

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoja interpretacja tematu gęsi jest cudowna :) bardzo mi się podoba! i pikowanie extra! Gratulacje i spokojnego czasu oczekiwania na drugiego Malucha!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne i bardzo staranne pikowanie! Całość lekka i stonowana - ja lubię takie nieprzekombinowane jednym słowem SUPER!

    OdpowiedzUsuń
  12. Warto bylo poswiecic tyle czasu na projektowanie oikowania bo praca wyszla fantastycznie. Prosty motym a pikowanie zdecydowanie zmienilo go w dzielo sztuki

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak to nie zrobiły wrażenia na publiczności? śliczne były. A tak wogóle to powinno sie umieszczać zdjęcie z inspiracją obok :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pikowanie jest wprost fantastyczne.Praca estetyczna.Podziwiam.)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)